Tak jak powiedział, a raczej rozkazał, zaczęliśmy szukać. Wywróciliśmy całe pomieszczenie do góry nogami robiąc niemały syf.
- Cholera! - krzyknął rzucając czymś w okno tym samym je rozbijając.
?
sobota, 2 stycznia 2016
Od Olivii do Aleksa
- Idziemy do chłopaków. -powiedziałam kierując się w stronę schodów- Dasz radę iść sam?
- Tak, tak -odparł mijając mnie i przodem wszedł na górę.
Ja i Lisa ruszyłyśmy za nim. Na górze było dość cicho. Słychać było tylko trzaskanie szuflad i odgłosy gniecionych papierów.
- To chyba tu -powiedział Aleks stając pod drzwiami.
Ostrożnie zajrzeliśmy do środka. Naprzeciwko nas stał Matt gotów odstrzelić nam głowę gdybyśmy okazali się zombie.
- Jak już tu jesteście to pomóżcie szukać -warknął Tiago wyrzucając na ziemię zawartość kolejnej szuflady.
Aleks?
- Tak, tak -odparł mijając mnie i przodem wszedł na górę.
Ja i Lisa ruszyłyśmy za nim. Na górze było dość cicho. Słychać było tylko trzaskanie szuflad i odgłosy gniecionych papierów.
- To chyba tu -powiedział Aleks stając pod drzwiami.
Ostrożnie zajrzeliśmy do środka. Naprzeciwko nas stał Matt gotów odstrzelić nam głowę gdybyśmy okazali się zombie.
- Jak już tu jesteście to pomóżcie szukać -warknął Tiago wyrzucając na ziemię zawartość kolejnej szuflady.
Aleks?
piątek, 1 stycznia 2016
Od Aleksa do Olivii
- Tak... - mruknąłem i wstałem, w pierwszej chwili zakręciło mi się w głowę i w efekcie poleciałem do tyłu jak jakiś pijak. - Dobrze, dobrze. - mój lewy kącik ust delikatnie drgnął.
- Jesteś pewien? - spytała Lisa niepewnie.
- Tak. - odpowiedziałem krótko. - To co teraz robimy? - spytałem.
?
- Jesteś pewien? - spytała Lisa niepewnie.
- Tak. - odpowiedziałem krótko. - To co teraz robimy? - spytałem.
?
Od Olivii do Aleksa
- Wszystko dobrze? -spytała Lisa.
Aleks złapał się za głowę i spojrzał pustym wzrokiem na ziemię.
- Mam iść po chłopaków? -spytałam
- Nie...Nie trzeba -powiedział cicho.
Nie wyglądał za dobrze. Nie wiem co ten facet mu dał ale to z pewnością nie było coś co w jakikolwiek sposób by nam pomogło.
- Znaleźli Marcusa? -spytał podnosząc się z ziemi.
Wymieniłam z Lisą spojrzenia. W końcu postanowiłam, że to ja mu powiem o co chodzi.
- Marcusa, ktoś zamordował. -powiedziałam- Chłopaki zostali na górze, szukają mapy. Ale na pewno wszystko dobrze?
?
Aleks złapał się za głowę i spojrzał pustym wzrokiem na ziemię.
- Mam iść po chłopaków? -spytałam
- Nie...Nie trzeba -powiedział cicho.
Nie wyglądał za dobrze. Nie wiem co ten facet mu dał ale to z pewnością nie było coś co w jakikolwiek sposób by nam pomogło.
- Znaleźli Marcusa? -spytał podnosząc się z ziemi.
Wymieniłam z Lisą spojrzenia. W końcu postanowiłam, że to ja mu powiem o co chodzi.
- Marcusa, ktoś zamordował. -powiedziałam- Chłopaki zostali na górze, szukają mapy. Ale na pewno wszystko dobrze?
?
Od Aleksa do Olivii
Przed oczami miałem jakąś pustynię, szedłem przez nią i nagle znalazłem się w jakimś dziwnym pomieszczeniu, jak by w izolatce. Nie było tu drzwi, ani żadnych okien, podłoga, sufit i ściany były oklejone jakąś gąbką, nagle usłyszałem czyjś krzyk, odwróciłem się za siebie i zobaczyłem zombie, całą chmarę. I to nie byle jakie, wszystkie osoby które znałem, lubiłem cały czas mówiły "Chodź do nas, chodź do nas" i nagle się obudziłem, nad sobą widziałem dwie zamazane twarze, po chwili zorientowałem się że to Olivia i Lisa. Zmrużyłem lekko oczy po czym usiadłem łapiąc się za głową, spojrzałem na nie pytająco.
?
?
Od Olivii do Aleksa
- Cholera! -krzyknęłam rozglądając się wokół.
O jakiej babie mówił Aleks? A jeśli ona serio tu gdzieś jest? Wzięłam chłopaka za ramiona i ciągnąc po podłodze wyprowadziłam na miejsce, w którym wszyscy się rozdzieliliśmy.
- Tiago!!! -krzyknęłam w stronę schodów do gabinetu.
Nikt się nie odzywał. Usłyszałam jednak za plecami jakiś szelest. Odwróciłam się i zauważyłam tego nawalonego ochroniarza.
- Co mu zrobiłeś?! -warknęłam w jego stronę puszczając chłopaka.
- Daj spokój. Czego się drzesz? Minie mu to -zachwiał się i wylazł z pomieszczenia.
Uklękłam obok chłopaka.
- Aleks? Aleks? Słyszysz mnie? Weź się obudź!
?
O jakiej babie mówił Aleks? A jeśli ona serio tu gdzieś jest? Wzięłam chłopaka za ramiona i ciągnąc po podłodze wyprowadziłam na miejsce, w którym wszyscy się rozdzieliliśmy.
- Tiago!!! -krzyknęłam w stronę schodów do gabinetu.
Nikt się nie odzywał. Usłyszałam jednak za plecami jakiś szelest. Odwróciłam się i zauważyłam tego nawalonego ochroniarza.
- Co mu zrobiłeś?! -warknęłam w jego stronę puszczając chłopaka.
- Daj spokój. Czego się drzesz? Minie mu to -zachwiał się i wylazł z pomieszczenia.
Uklękłam obok chłopaka.
- Aleks? Aleks? Słyszysz mnie? Weź się obudź!
?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)