- Idziemy do chłopaków. -powiedziałam kierując się w stronę schodów- Dasz radę iść sam?
- Tak, tak -odparł mijając mnie i przodem wszedł na górę.
Ja i Lisa ruszyłyśmy za nim. Na górze było dość cicho. Słychać było tylko trzaskanie szuflad i odgłosy gniecionych papierów.
- To chyba tu -powiedział Aleks stając pod drzwiami.
Ostrożnie zajrzeliśmy do środka. Naprzeciwko nas stał Matt gotów odstrzelić nam głowę gdybyśmy okazali się zombie.
- Jak już tu jesteście to pomóżcie szukać -warknął Tiago wyrzucając na ziemię zawartość kolejnej szuflady.
Aleks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz