poniedziałek, 28 grudnia 2015

Od Aleksa do Olivii

Podniosłem ręce w geście obronnym, gdy dziewczyna opuściła broń, ja opuściłem ręce.
- Nie sądziłem że spotkam tutaj jeszcze kogoś żywego. - stwierdziłem.
- Jest nas więcej. Jesteś sam? - spytała rozglądając się dookoła.
- Jak widzisz. - wzruszyłem lekko ramionami. - Aleks. - przedstawiłem się.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz