- Czysto -mruknął chłopak wracając do nas- Był jeden ale go sprzątnąłem.
Przeszedł obok Tiago oddając mu latarkę.
- Widzę, że jednak możesz nam się przydać -powiedział zadowolony.
- Przestaje padać -oznajmiła Lisa- Powinniśmy ruszać dalej.
- Racja. Nie ma czasu do stracenia -przyznałam.
Chłopaki ruszyli przodem, a Lisa tuż za nimi. Ja i Aleks wlekliśmy się z tyłu.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz